wildstein_fot_jan_tvp_1229369.jpgJak podaje gazeta wyborcza “Nawet 500 tysięcy złotych po 9 miesiącach pracy dostali dyrektorzy w TVP zatrudnieni przez jej poprzedniego szefa Bronisława Wildsteina.Z informacji dziennika wynika, że Wildstein zmienił kontrakty na korzystniejsze dla dyrektorów, a mniej korzystne dla TVP, gdy zaczął spodziewać się, że zostanie odwołany ze stanowiska prezesa telewizji publicznej. W związku z tym - jak wylicza dziennik - Andrzej Mietkowski, były dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i przyjaciel Wildsteina, dostanie 561 tysięcy złotych.

Kontrakt gwarantuje mu bowiem sześciomiesięczne odszkodowanie i wypłatę rocznych poborów, jeśli nie zacznie pracować u konkurencji TVP Mietkowski odszedł, gdy na Woronicza przyszedł Andrzej Urbański - przypomina dziennik. Ten sam los spotkał Marcina Mazurka, szefa biura zarządu telewizji publicznej. W sumie Mazurek dostanie 568 tysięcy złotych, na co składa się 12-miesięczne odszkodowanie i wypłata rocznych poborów, jeśli nie zacznie pracować u konkurencji - czytamy w artykule.

Rekordzistą może być jednak Piotr Dmochowski-Lipski, dyrektor biura finansów i restrukturyzacji, także przyjaciel Wildsteina. W razie zwolnienia otrzyma od TVP 706 tysięcy złotych, na co podobnie jak u innych składa się wypłata odszkodowania i przysługująca mu roczna pensja, o ile nie pójdzie pracować do konkurencji. Na razie Dmochowski-Lipski na Woronicza pracuje”

I co? Urzędy Skarbowe będą ściągać abonament? A wszystko to po to, żeby banda palantów odkuła się za chude lata? (Choć patrząc na Bronisława Wildsteina akurat ciężko mówić o chudych latach, niedługo łatwiej będzie go zapewne przeskoczyć niż obejść. Ściga się ustawowo tych, którzy uchylają się od płacenia abonamentu a potem lekką rączką wywala kase dla odchodzących kolesi. dla przypomnienia suma 500 tys złotych to taka suma jaką przeciętny Polak zarabia przez 20 lat pracy. Obrzydliwe to wszystko jest, pazerność aktualnych i byłych pupili Prawa i Sprawiedliwości wcale nie jest mniejsza, a może nawet większa niż kolesiów z czasów SLD. Swoją drogą chłopcy mają zapisane w kontraktach że dostaną kasę jak nie pójda pracować u konkurencji… to jest dobry dowcip. Przy ich niebagatelnych kwalifikacjach, pośród których na główny plan wybija się znajomość Bronka będa wręcz rozchwytywani…:D

Patrząc na zadowoloną z siebie minę Wildsteina na zdjęciu oprócz obrzydzenia czuje też zrozumienie. Kto wie gdzie chłopaki się jeszcze zaczepią. Po takim prezencie na pewno będzie mógł na nich liczyć. SKS rządzi, SKS radzi, SKS nigdy cię nie zdradzi. Pogratulować czystego podejścia do ideałów.

(źródło: virango.pl )