microsoft surfaceJeśli wydaje Ci się, że widziałeś już wszystko, co związane jest z nowoczesną technologią - to przeczytaj ten artykuł. Jeśli wydaje Ci się, że Steven Spielberg ostro przesadził w filmie “Raport mniejszości” - to też powinieneś przeczytać ten artykuł. Microsoft Surface - bo o nim mowa, to niecodzienny “stolik”. I chociaż można na nim stawiać szklankę z pepsi, czy kłaść gazety to potrafi dużo więcej.

Naprawdę dużo więcej….

Firma Microsoft zapowiedziała wczoraj prezentację czegoś, co zmieni sposób, w jaki ludzie wchodzą w interakcję z technologią. Od razu rozpoczęły się spekulacje na ten temat - wszystkie jednak okazały się nietrafione, ponieważ gigant z Redmond zaprezentował dzisiaj Microsoft Surface, czyli (w dużym uproszczeniu) interaktywny stół.

Tak naprawdę Surface nie musi wcale być stołem - może być ścianą czy inną powierzchnią. W praktyce jest komputerem z dotykowym interfejsem, który charakteryzuje się intuicyjnością obsługi - po prostu rękami przesuwa się lub uaktywnia wybrane elementy. Co więcej, interfejs potrafi obsłużyć kilka żądań jednocześnie, co sprowadza się do tego, że może go np. obsługiwać kilka osób jednocześnie.

microsoft surfaceCiekawą funkcją Surface jest sposób, w jaki obsługiwane są bezprzewodowe połączenia z różnego rodzaju urządzeniami zewnętrznymi. Wystarczy położyć swój aparat cyfrowy na stole, a zdjęcia znajdujące się na nim staną się od razu dostępne do przeglądania, przesuwania, obracania, skalowania itd., itp. Co więcej, jednym ruchem ręki można je przesłać np. do położonego na stole telefonu komórkowego. Intuicyjne i efektowne.

Poza połączeniami z urządzeniami Surface potrafi również wchodzić w interakcję ze “zwykłymi” przedmiotami - wystarczy położyć je na stole. Oczywiście tutaj wchodzą w grę możliwości oprogramowania, ale to tylko kwestia czasu.

Pierwszy model Surface będzie miał formę stolika o przekątnej 30 cali. Cena - 10 tys. dolarów, ale Microsoft zapowiada, że za 3 do 5 lat cena Surface spadnie na tyle, że będzie na niego stać “zwykłego” obywatela. (geektoys.pl)

Dalej ktoś myśli, że Microsoft to partacze?

Ciekawe, kiedy jacyś linuksiarze wymyślą coś równie ”mocnego”…